Wczoraj odbyła się premiera albumu kulinarnego “Gotuj sprytnie jak Jamie” Jamiego Olivera. U nas do wygrania były dwa egzemplarze tej niezwykłej publikacji. Sprawdź czy to właśnie Ty wygrałeś! Pora na sprytne gotowanie! W albumie znajdziemy aż 120 smacznych Informacje o Razem + Gotuj sprytnie + Każdy może gotować Jamie - 11700307781 w archiwum Allegro. Data zakończenia 2022-10-27 - cena 198 zł Jamie Oliver na zdrowotnej ścieżce, czyli recenzja "Superfood na co dzień" - najnowszej książki najpopularniejszego kulinarnego celebryty. $41.90 - Łącząc na niesamowite sposoby zaledwie pięć składników, Jamie wyczarował ponad 130 zupełnie nowych przepisów, które możesz wykorzystać na co dzień i od święta. Znajdziesz tu wszystko – od sałatek i p Jamie Oliver Gotuj sprytnie jak Jamie. Magdalena Grzegorczyk Grill przez cały rok. Małgorzata Górnikowska Proste przepisy. Agnieszka Maciąg Smak miłości. Gotuj jak Jamie. Prześlij przepis na szybkie i pyszne danie z prostych składników - bądź sprytny! Na Wasze odpowiedzi czekamy do 31 października (do godziny 23:59) - przesyłajcie je na ugotuj.to@gazeta.pl, w temacie wiadomości wpisując: Sprytny jak Jamie. Wygrywa 6 osób. Prezentownik dla kucharza początkującego i zaawansowanego. . GOTUJ SPRYTNIE JAK JAMIE Jamie Oliver za pośrednictwem krakowskiego Wydawnictwa Insignis przyzwyczaił nas do książek pełnych pysznych przepisów, praktycznych wskazówek i sprytnych kulinarnych trików. Tym razem Jamie uczy jak kupować i gotować z głową! W książce „Gotuj sprytnie jak Jamie” znajdziecie praktyczne porady oraz 120 przepisów na smaczne potrawy w dobrej cenie. Każdy kto gotuje bądź stawia pierwsze kulinarne kroki powinien wiedzieć, że w kuchni ważny jest szacunek do tego co jemy, a tym samym ważne jest odpowiednie przygotowanie posiłków i wykorzystanie tego co zazwyczaj wyrzucamy do kosza. Resztki czerstwego chleba to pyszne tosty, grzanki czy posypki. Nadają one potrawie nową teksturę i stanowią element kontrastu. W kuchni Jamiego obowiązują trzy zasady: mądrze gotować, gotować z głową, nie wyrzucać resztek! Dzięki najnowszej książce Jamiego Olivera również i Wy możecie się tego nauczyć. Polecam! Mózg zombie… no przecież musieliśmy wypróbować coś, co się tak nazywa… i co tak wygląda! I w dodatku jest autorstwa Jamiego. Trzeba było pokonać pewien opór ze strony tej części z nas, która za selerem nie przepada, ale udało się. Zrobiliśmy mózg zombie. Naprawdę! • Czas przygotowania: 30 min., Czas pieczenia: 2 godz., Koszt: 20-25 zł, Trudność: łatwe • Będziecie potrzebowali (4-6 porcji): – 1 duży seler ( kg) – oliwa – 6 gałązek świeżego tymianku – 7 świeżych listków laurowych – 6 ząbków czosnku – 30 g masła – 200g pęczaku – 1 mała cebula – 800g pieczarek – ¼ warzywnej kostki bulionowej – 150 ml śmietany 18% – 1 czubata łyżeczka musztardy angielskiej – oliwa extra vergine Nagrzej piekarnik do 190 stopni. Seler wyszoruj dokładnie. Oderwij duży kawałek folii aluminiowej, złóż go na pół i ułóż na nim selera, korzeniami w górę. Natrzyj bulwę oliwą, solą, pieprzem, posyp gałązkami tymianku, liśćmi laurowymi i czterema rozgniecionymi ząbkami czosnku (nieobranymi). Owiń selera ciasno folią, zostawiając na górze otwór. Na wierzchu selera połóż masło, które roztopi się podczas pieczenia. Włóż selera do naczynia do zapiekania i piecz ok. 2 godziny, aż zmięknie. Podczas gdy seler się piecze ugotuj pęczak zgodnie z przepisem na opakowaniu. Pokrój pieczarki na dość cienkie plastry. Obierz cebulę i 2 pozostałe ząbki czosnku, pokrój je na cienkie plasterki i smaż na patelni na 1-2 łyżkach oliwy ok. 10 minut. Dodaj pieczarki i smaż całość 20 minut, mieszając od czasu do czasu, aż pieczarki się przyrumienią. Wkrusz ¼ kostki bulionowej, dodaj ostatni liść laurowy i wlej 200 ml wrzątku. Gotuj całość na wolnym ogniu, aż większość płynu odparuje. Dodaj śmietanę oraz musztardę i gotuj wszystko razem na wolnym ogniu jeszcze ok. 5 minut. Dopraw do smaku i trzymaj w cieple pilnując by nie zgęstniał za bardzo. 10 minut przed końcem pieczenia selera rozchyl folię i zacznij polewać go stopionym masłem. Kaszę odcedź, dopraw solą i pieprzem oraz oliwą extra vergine. Przełóż selera na deskę i pokrój na cienkie plastry, jak mięso. Polej selera sokami wytopionymi w czasie pieczenia i podawaj z pęczakiem i sosem pieczarkowym. Iiiiiiiiiiiiiiiiiii?… No i lipa. Niewypał. Okazuje się, że nie wszystkie dania Jamiego Olivera to perełki. A może po prostu okazuje się, że nie zawsze nasze gusta i smaki pokrywają się ze smakami Jamiego… Choć trochę smutno nam z tego powodu. Pęczak i sos pieczarkowy były w porządku. Z drugiej strony – co może być nie w porządku w kaszy i sosie? Ciekawym wydaje się być pomysł dodania musztardy do sosu pieczarkowego, ale żeby było ten zabieg czuć – należy tej musztardy dodać więcej niż podano w przepisie. A seler? Seler to przede wszystkim nie chciał się upiec. Czy to nasz polski seler taki uparty, czy może Jamie ma jakiś magiczny piekarnik? Nie wiemy. Nasz seler w każdym razie po dwóch godzinach pieczenia był surowy i naprawdę niesmaczny. Niektórych z nas wspomnienie smaku surowego selera od tamtego czasu prześladuje. Po pieczeniu przez kolejną godzinę seler i owszem, był upieczony, ale niestety nie wpłynęło to spektakularnie na jego smak. Nic ciekawego…niestety. Choć wygląd dość zabawny. Oczywiście, oszczędzania przez gotowanie. Książka Olivera z gatunku "jak osiągnąć sukces i zarobić pierwszy milion" wciąż jeszcze przed nami. O kolejnych metamorfozach Jamie'go (skrajnie wyluzowany chłopak z sąsiedztwa -> farmer -> podróżnik -> społecznik -> kuchenny sprinter, gotujący z zegarkiem w ręku) wspominałem swego czasu w tekstach na temat jego poprzednich publikacji: "30 minut w kuchni" oraz poprzedzającej recenzowaną książkę "15 minut w kuchni". Teraz pora na kolejną odsłonę, która - jak zwykle – powiązana została z programem telewizyjnym, w którym Jamie stara się pokazać, że gotować można tanio. A przynajmniej taniej. Taniej choćby niż w fastfoodzie, a przy tym znacznie zdrowiej, bo przecież nic nie może równać się domowym posiłkom, czy nie tak? W dzisiejszych czasach, w sytuacji gdy nie napawający optymizmem stan finansów nieustannie spędza sen z powiek wszystkim, nie tylko decydentom niejednego kraju, ale też zwykłym ludziom, pomysł na "Save with Jamie" wydaje się więcej niż trafiony. Nawet, jeśli do oszczędzania nakłania nas popularny na całym świecie celebryta, zarządzający przynoszącym milionowe zyski przedsiębiorstwem (wedle BBC News, majątek małżeństwa Oliverów wg stanu na maj 2014 r. wart był 240 milionów GBP), który jeszcze kilka lat temu w swych wcześniejszych książkach namawiał na przykład do zakupu tylko i wyłącznie brązowych pieczarek (wyraźnie droższych od zwykłych), ponieważ 'te zwykłe są bez smaku'. Grunt jednak, że chodzi tu o milionera, którego wyróżnia naturalny wdzięk przysłowiowego swojaka, niezmiennie wykazującego skłonność do pastelowych spranych bluz, czapek z daszkiem, etc. i który wciąż – nieważne, czy to prawda czy tylko medialny wizerunek – sprawia wrażenie szczęśliwego z poświęcenia się w pełni swej kulinarnej pasji. W Polsce nowa książka Olivera ukazała się pod zmienionym tytułem "Gotuj sprytnie jak Jamie", który nieco łagodzi, albo sprytnie (a jakże) ukrywa tytułowe oszczędzanie. W końcu „sprytnie” niekoniecznie musi oznaczać „taniej”. Ma to jednak swoje uzasadnienie, bowiem nie zawsze łatwo jest przecież przenieść na polski grunt brytyjskie realia, zwłaszcza jeśli chodzi o dostępność i ceny składników. Wrócę do tego za chwilę, a tymczasem parę słów o tym, jak prezentuje się najnowsza propozycja wydawnicza J. Olivera. J. Oliver - Gotuj sprytnie jak Jamie, fot. Książka "Gotuj sprytnie jak Jamie", podobnie jak kilka poprzednich tytułów autorstwa Jamiego, wydana została w polskiej wersji przez Insignis. Jak zwykle, starannie, z dbałością o szczegół i w twardej oprawie, przez co wydaje się wręcz bliźniaczo podobna do poprzedniej publikacji pt. "15 minut w kuchni". Identycznie wygląda choćby tylna część okładki, ozdobiona zdjęciami potraw, jak również zamykające książkę zestawienie kaloryczności poszczególnych przepisów wraz z danymi na temat zawartych w nich składników odżywczych, umieszczonymi na miniaturkach zdjęć dań (taki patent Jamie wprowadził właśnie w "15 minut w kuchni"). J. Oliver - Gotuj sprytnie jak Jamie, fot. Podobnie przedstawia się także styl fotografii potraw, za które i tym razem odpowiedzialny był David Loftus (jego charakterystyczna maniera fotograficzna sprawia, że trudno pomylić go z kimkolwiek innym) oraz podział na rozdziały według schematu: warzywa / poszczególne rodzaje mięs (kurczak, wołowina, wieprzowina, jagnięcina) / ryby (najczęściej łosoś) oraz przepisy dodatkowe. Tych ostatnich, bardzo zresztą prostych, jest osiem i zajmują cztery strony. J. Oliver - Gotuj sprytnie jak Jamie, fot. Prostota to także cecha większości przepisów, proponowanych w "Gotuj sprytnie jak Jamie". Część z nich to mniej lub bardziej przerobione wcześniejsze pomysły Olivera, ale trzeba przyznać, że wciąż potrafi on błysnąć czymś niekonwencjonalnym, jak na przykład zastąpienie ryżu w jednym z przepisów rozdrobnionym w malakserze kalafiorem. Ten patent zapewne wykorzystam; zresztą nie tylko ten. Jamie w dalszym ciągu jest w stanie w bardzo prosty sposób uatrakcyjnić niedoceniane produkty, takie jak np. seler (w przepisie na 'Mózg zombie'). J. Oliver - Gotuj sprytnie jak Jamie, fot. Stanowi to nawiązanie do tego sposobu gotowania, jaki autor prezentował w "Gotuj z Oliverem" oraz "Jamie Oliver w domu", to jest w moim ulubionym okresie kulinarno-książkowego rozwoju Jamiego. Inną wyraźną tendencją w "Gotuj sprytnie jak Jamie", która – można odnieść wrażenie – już raczej niestety nie ulegnie zmianie, jest sięganie po gotowe półprodukty - jak np. pita czy tortilla. Niezmiennie też, w przypadku zup czy sosów Oliver częściej sięga po puszkowane pomidory (a przecież w sezonie nic nie zastąpi świeżych malinówek), a co gorsza zapałał nagłym i niezrozumiałym dla mnie uczuciem do mrożonego szpinaku. Tak jak wspomniałem na początku, "Gotuj sprytnie jak Jamie" to kolejna książka z tezą i właśnie jej podporządkowane zostały proponowane przepisy. Pojawia się tu na przykład kategoria gotowania z resztek - takie dania zaznaczono także w odpowiedni sposób w indeksie. Pierwszy przepis w rozdziałach mięsnym oraz rybnym to bazowa pieczeń, zaś większość pozostałych dań stanowią pomysły na wykorzystanie resztek z owych pieczonych mięs czy ryb – np. kurczaka, mostka wołowego czy łososia. To koncept, który nie każdemu musi przypaść do gustu. W przeszłość (przynajmniej na tę chwilę) odeszły też dania z wykorzystaniem droższych gatunków mięsa. Jamie proponuje teraz steki z rozbratla czy szpondra, a nawet carpaccio z łaty. Czy jednak rzeczywiście zaprezentowane tu dania będą tańsze niż całe mnóstwo pomysłów z wcześniejszych książek Olivera? Wydaje się, że niekoniecznie. J. Oliver - Gotuj sprytnie jak Jamie, fot. Co do brytyjskich realiów i możliwości odwzorowania ich w Polsce. To zrozumiałe, że część składników jest u nas trudniej dostępna (a przez to często i droższa), ale nie można pominąć fragmentów pod wspólnym tytułem "Poznaj swojego…", które rozbawiły mnie najbardziej. Rady w rodzaju "Jeśli masz pewien budżet na posiłek, powiedz o tym sprzedawcy, a on zrobi wszystko, by pomóc ci go efektywnie wykorzystać" (czyli Poznaj swojego sprzedawcę warzyw), albo "Doskonałym testem jest pytanie o kiełbaski! Dobry rzeźnik sam je przyrządza i będzie zachwycony, mogąc powiedzieć ci, jaki jest ich skład i kiedy zostały zrobione" (Poznaj swojego sprzedawcę mięsa) w polskiej rzeczywistości brzmią groteskowo niczym bajka o żelaznym wilku. Zresztą, nie tylko w polskiej, bo przecież wielu Brytyjczyków codzienne zakupy robi najczęściej w Tesco, a o rzeźniku wie tylko tyle, że to zwykle postawny facet z ogromnym nożem i nieco pokrwawionym fartuchem. Ponoć, gdzieś jeszcze tacy się uchowali. Tak czy owak, to tylko detale, bowiem w "Gotuj sprytnie jak Jamie" znajdziecie przede wszystkim kolejną, solidną porcję dobrych, sprawdzonych i przeważnie nieskomplikowanych przepisów. Tu Oliver wciąż trzyma poziom. Zadowoleni powinni być więc nie tylko wszyscy ci, dla których będzie to pierwszy kontakt z książką autorstwa Jamiego, ale też prawdziwi fani (a tych przecież nie brak) sympatycznego Brytyjczyka. Nawet, jeśli większą atencją darzą którąś z jego wcześniejszych publikacji. Jeśli chcesz wziąć udział w konkursie z książkami "Gotuj sprytnie jak Jamie" do wygrania, zajrzyj TUTAJ. J. Oliver - Gotuj sprytnie jak Jamie, fot. Jamie Oliver – Gotuj sprytnie jak Jamie Wyd. Insignis, 2014 287 stron, oprawa twarda Książek kulinarnych ciągle mi przybywa i nie wszystkie udaje mi się na bieżąco zrecenzować na blogu, dlatego trafiają tu tylko niektóre. Dzisiaj to "Gotuj sprytnie jak Jamie", oczywiście Oliver. Wśród innych jego książek, ta wyróżnia się właśnie tym, że w całości poświęcona jest temu, jak oszczędnie gotować, jednocześnie nie tracąc na smaku przygotowywanych dań. Jego rady to w skrócie: mądrze kupować, gotować z głową, nie wyrzucać resztek. Trudno się z nimi nie zgodzić. Jamie pokazuje, jakie produkty warto mieć zawsze w lodówce, zamrażalniku i kuchennych szafkach oraz na co zwrócić uwagę, robiąc zakupy. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów: kupuj mądrze, warzywa (szczególnie obszerny), kurczak, wołowina, wieprzowina, jagnięcina, ryby, dodatkowe przepisy, żywienie (czyli wartości odżywcze poszczególnych dań). Większość przepisów opiera się na resztkach dania bazowego, czyli np. pieczonego kurczaka czy pieczeni wołowej, ale do wyboru są też inne, wykorzystujące mniej znane, ale bardziej korzystne cenowo rodzaje steków. Ciekawe, opatrzone pięknymi zdjęciami propozycje dań przeplatane są poradami, jak porcjować kurczaka, dlaczego warto poznać swojego sprzedawcę, jak wykorzystać tłuszcz z pieczenia mięsa i in. Muszę przyznać, że Jamie Oliver ma naprawdę niezłe pomysły, a jego przepisy jak zwykle są raczej łatwe i dobrze opisane. Zdecydowanie mogę polecić tę książkę. "Gotuj sprytnie jak Jamie" Jamie Oliver wyd. Insignis, 70 zł Kategorie: Książki / poradniki / kulinaria Typ okładki: twarda okładka Wydawca: Insignis Media Wymiary: cm EAN: 9788363944568 Ilość stron: 288 Data wydania: 2015-01-02 Jest to data ukazania się towaru w danej wersji na rynku Zamówienia:0 - 99 PLN>99 PLNCzas dostawy: Odbiór osobisty w księgarni 0 zł0 zł1 dzień roboczy InPost Paczkomaty 24/7 (Płatność online) zł0 zł1-2 dni robocze InPost Paczkomaty - Paczka w Weekend (Płatność online) zł0 zł1-2 dni robocze Poczta Polska (Płatność online) zł0 zł3-5 dni roboczych Poczta Polska (Płatność za pobraniem) zł0 zł3-5 dni roboczych Kurier UPS (Płatność online) zł0 zł1 dzień roboczy Kurier UPS (Płatność za pobraniem) zł0 zł1 dzień roboczy Wysyłka zagranicznaSprawdź szczegóły > 57,50 zł 70,00 zł Oszczędzasz 12,50 zł Kupuj mądrze, gotuj z głową, nie wyrzucaj! Ta książka nauczy cię przyrządzać smaczne, pożywne i niedrogie posiłki. Proponuję bogactwo smaków i kolorów, potrawy wprawiające w dobry nastrój i dające prawdziwą przyjemność z jedzenia. Każde z dań ma korzystną cenę i jest tańsze niż przeciętna porcja na wynos. Pora na sprytne gotowanie! Zamieszczenie recenzji nie wymaga logowania. Sklep nie prowadzi weryfikacji, czy autorzy recenzji nabyli lub użytkowali dany produkt.

gotuj sprytnie jak jamie przepisy